Prawdziwe emocje, gra jakby na
jednym wydechu oraz szczere uczucia - 8 czerwca 2015 we Lwowie miłośniki sztuki
scenicznej mogli świetnie spędzić czas razem z trupą aktorów Lwowskiego
Narodowego Akademickiego Teatr Opery i Baletu im. Salomei Kruszelnickiej.
"Natałka Poltawka" to wystawa teatralna, która jest przygotowana na
podstawie sztuki Iwana Kotlarewskiego pod tym samym tytułem. Premiera jej
odbyła się w dalekim 1819 roku i już od tych czasów jest to najczęściej
wystawiana sztuka na Ukrainie.
Nie jest to zwykła historia o miłości, raczej opis o trudnym życiu
wiejskiej dziewczyny i jej ukochanego parobka, który idzie szukać pracy za
granicą, żeby zarobić pieniądze na wspólne życie z Natałką. Kobieta nie ma
żadnej innej rodziny oprócz matki, dlatego brak kasy jest to zwykła rzecz.
Przecież bieda nie stała na przeszkodzie wielu facetom, którzy bardzo chcieliby
zostać mężami tej uroczej brunetki. Pośród nich był też woźny Teterwakowski,
starszy bogaty mężczyzna, który wolał wszystkimi możliwymi sposobami ukraść
serce dziewczyny. Udało mu się to, chociaż tylko za pomocą oszustwa Horpunu
(matki kobiety). Kiedy para już była zaręczona do Poltały nagle przychodzi
Petro, którego nadal kocha Natałka. Następujące wydarzenia nie są bardzo
podobni do prawdziwych: woźny rozumie, że nie będzie mógł utrzymać ten związek,
a więc musiał pozwolić młodym ludziom być razem.
Scena była niesamowicie ozdobiona – w każdej rzeczy czuł się duch tej
epoki, bądź to stary domek albo ubrania bohaterów. Michał Ryndzak (dyrektor
artystyczny) zmógł stworzyć taką atmosferę, żeby ludzie nie wstając z krzeseł
mogli zobaczyć dramatyczne, lecz prawdziwe życie ukraińskiej wsi. Gra aktorska
też nikogo nie zostawiła obojętnym – było to zrozumiałe po reakcjach widzów,
którzy śmiali się, oklaskiwali, a czasem nawet ronili łzy. Chociaż nie jest to
miła historia o tym, że wszystko jest dobrze, przecież po oglądaniu zaczynasz
inaczej spojrzeć na rzeczy i doceniać to, co masz.
Cena bilety stanowi od 40 do 200 hrywien. Wszyscy zainteresowani mają
możliwość na własne oczy zobaczyć to działo sztuki jeszcze raz 29 czerwca o
12.00 w Teatrze Opery i Baletu na prospekcie Swobody we Lwowie.
Nelia YAKIVCHUK
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz