poniedziałek, 8 lutego 2016

"Żołnierz sił pokojowych". Recenzja książki

Ljubko Deresh, autor książki "Żołnierz sił pokojowych". Źródło: https://commons.wikimedia.org/

Jeden z najbardziej znanych współczesnych pisarzy Ukrainy, ekstrawagancki oraz szczery Lubko Deresz napisał nową książkę o trudnościach życia dla osób z wysoką inteligencją, książkę o niecodziennych problemach niecodziennych ludzi.


Książka "Żołnierz sił pokojowych" (uk. Myrotworeć), która składa się z dwóch powieści została opublikowana w wydawnictwach  "Klub książki" oraz "Kalwaria". Jest to 196 stron  rozważań o życiu, roli geniusza w społeczeństwie i jego niezrozumieniu większością ludzi. Autor ma najważniejszą cechę, która czyni ze zwykłego człowieka, fachowo się zajmującego literaturą prawdziwego pisarza – niepodobność do nikogo. Jego styl pisowni nie zakazuje używania wulgaryzmów, rozmów o seksie oraz pokazania prawdziwego życia z jego psychologią, dlatego Lubka często nazywają nowoczesnym Nietzsche.

Geniusze oraz i bohaterzy są zawsze samotni - to główna myśl książki. Pisarz pokazuje największy dramat życia, który polega na zderzeniu z prawdą, a nie tylko życiem dla życia. Głównym bohaterem jest Robert Oppenheimer, szeroko znany dyrektor naukowy projektu Manhattan, w ramach którego  w latach Drugiej Wojny Światowej zostali opracowane  pierwsze wzorce broni jądrowej. Właśnie dlatego jest on nazywany "ojcem bomby atomowej". Jak mówi Lubko, Robert to bardzo ciekawa, niezwykle utalentowana osobistość. Człowiek, który w młodym wieku (priwie 22 lata) znał się na fizyce na jednym poziomie ze specjalistami. Dla niego poznanie świata było fizjologicznym rozwojem, powietrzem, nieodłączną częścią.

W powieści Dziwna historia Stefana Lange Lubko opowiada historię studenta z Wiednia, ateisty Lange, który poszukując ślady "zaginionego" filologa Sztukengaizera oraz jego zagadkowych dorobków zmienia swoje życie. Na pierwszy rzut oka może się wydać, że działalność badawcza rujnuje mu życie, lecz tylko po to, żeby znaleźć  nowy jego sens. Facet przecenia siebie i swoje uczynki, a zatem dochodzi do wniosku, że żyje nie tak, jak by chciał. Rozumienie sensu życia prowadzi do zmiany myślenia Stefana, innego traktowania życia - Myślałem, że śmierć jest snem, ale teraz mam wrażenie jakbym się obudził.

Utwory literackie tego prozaika są tłumaczone na język polski, niemiecki oraz włoski, więc w szybkim czasie zagraniczne miłośniki twórczości Deresza będą mogli otrzymywać zadowolenie  podczas czytania w języku ojczystym. W e-ksiegarniach "Żołnierza sił pokojowych" można kupić za 60 hrywien.
Nelia YAKIVCHUK

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz